Cyberprzestepcy doskonala technikiNiemal wszystkie firmy na świecie posiadają plan działania na wypadek cyberataku (tzw. playbook). Jednak wciąż mniej niż połowa zawarła w nim elementy, które w sytuacji kryzysowej zadecydują o być lub nie być organizacji – wynika z raportu „Veeam Ransomware Trends and Proactive Strategies 2025”. Tylko 44% badanych przedsiębiorstw uwzględnia w playbooku konieczność regularnego testowania kopii zapasowych, a 32% wskazuje procedury izolacji systemów zagrożonych atakiem ransomware. Dodatkowo jedynie co trzeci respondent wie, kto podejmuje decyzje, gdy wystąpi incydent. Niemal siedem na dziesięć podmiotów (69%) badanych przez Veeam padło ofiarą przynajmniej jednego ataku ransomware w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Choć odsetek ten obniżył się o 6% względem poprzedniego roku (75% w 2024 roku), próżno szukać tu podstaw do nadmiernego optymizmu. Rosnąca presja regulacyjna, zacieśnianie współpracy między zespołami IT i bezpieczeństwa oraz ogólna wyższa świadomość zagrożeń sprawiają, że firmy stają się coraz lepiej przygotowane na ryzyka cybernetyczne. Jednak przestępcy szybko adaptują swoje techniki: zamiast szyfrowania danych coraz częściej wykradają poufne informacje, a czas między włamaniem i atakiem są w stanie skrócić do kilku godzin.


Gdy nie ma czasu na improwizację
W warunkach cyberataku krytyczne znaczenie ma natychmiastowy dostęp do procedur i jasno zdefiniowanych ścieżek postępowania. Z pomocą przychodzi firmom playbook, który jest podstawowym elementem przygotowania na incydent ransomware. Wskazuje m.in., kto podejmuje decyzje, jakie działania należy podjąć bezpośrednio po wykryciu zagrożenia, w jakiej kolejności przywracać kluczowe systemy oraz jak prowadzić komunikację – zarówno wewnętrzną, jak i zewnętrzną. Dobrze zaprojektowany playbook zawiera nie tylko scenariusze reakcji, ale także konkretne wytyczne techniczne, które pozwalają ograniczyć rozprzestrzenianie się ataku w organizacji.
Raport Veeam ujawnia jednak, że plany reagowania wielu firm pomijają te kluczowe elementy. Tylko 44% organizacji w swoim playbooku uwzględniło procedury weryfikacji kopii zapasowych i określiło częstotliwość ich wykonywania. Jeszcze mniej, bo 37% badanych zadbało o dostęp do alternatywnej infrastruktury, która umożliwi szybkie przywrócenie systemów, a zaledwie jedna trzecia firm opracowała plan izolowania zainfekowanych środowisk. Tylko 30% podmiotów posiada jasno zdefiniowany łańcuch decyzyjny, który pozwala reagować sprawnie i bez chaosu. Tymczasem bez tych elementów plan reagowania kryzysowego traci praktyczną wartość.


Nie tylko leczyć, ale także zapobiegać
Warto pamiętać, że skuteczny playbook to narzędzie reakcji, a nie prewencji. Dlatego przygotowanie na zagrożenia cybernetyczne nie może sprowadzać się wyłącznie do stworzenia dokumentu wskazującego „co robić, gdy atak już się wydarzył”. Kluczowa jest kompleksowa strategia odporności organizacji i jej danych, na którą składają się nie tylko procedury działania w czasie incydentu cybernetycznego i bezpośrednio po nim, ale również dobre praktyki wdrażane wcześniej – na etapie zabezpieczania zasobów, planowania procesów i edukowania zespołów.


Filary zwiększania odporności
Jednym z najważniejszych filarów cyberodporności jest strategia tworzenia i odzyskiwania kopii zapasowych. Skuteczne podejście wymaga nie tylko regularnego wykonywania backupu, ale również jego izolacji od środowiska produkcyjnego i zabezpieczenia przed nieautoryzowanymi zmianami. Konieczne jest także regularne testowanie procedur przywracania backupu, aby mieć pewność, że w sytuacji kryzysowej kopie zapasowe są dostępne, aktualne i w pełni funkcjonalne. Dobrym punktem odniesienia jest zasada 3-2-1-1-0, zgodnie z którą firma powinna przechowywać trzy kopie danych na dwóch różnych nośnikach, z czego co najmniej jedna musi być niezmienna i znajdować się poza główną siedzibą firmy. Zero na końcu oznacza brak błędów wykrytych podczas testów odzyskiwania danych.
Równolegle firmy powinny inwestować w rozwiązania proaktywne, które pozwalają ograniczać prawdopodobieństwo wystąpienia ataku. Wśród nich warto wskazać m.in. architekturę zero trust oraz zarządzanie tożsamością i dostępem. Równie istotne są polityki i procesy zapewniające aktualność oprogramowania, a także narzędzia umożliwiające wykrywanie anomalii i podejrzanych zachowań w środowisku systemowym. Uzupełnieniem działań technicznych powinny być regularne warsztaty edukacyjne obejmujące wszystkich pracowników – nie tylko szkolenia, ale także tzw. ćwiczenia z odporności. Pozwalają one sprawdzić procedury w praktyce, zidentyfikować luki w zabezpieczeniach i przygotować firmę na działanie pod realną presją.


Ochrona, która działa w praktyce
W świecie, w którym cyberatak to już nie kwestia „czy” ani „kiedy”, lecz „ile razy”, kluczowe znaczenie ma wszechstronna ochrona danych i procesów biznesowych. Składają się na nią działania prewencyjne oraz dobrze zaprojektowany plan postępowania w razie wystąpienia incydentu. Aby mógł on faktycznie wspierać organizację w kryzysie, nie może być dokumentem do przygotowania i odłożenia „na półkę”, lecz musi stać się narzędziem gotowym do użycia – przetestowanym, aktualnym i osadzonym w praktyce operacyjnej firmy.

Tomasz Krajewski, Dyrektor Techniczny Sprzedaży na Europę Wschodnią w firmie Veeam

 

Informacja prasowa SAROTA PR.

Pin It

Wyszukiwarka

Najnowsze wydanie

pfr 350px

Facebook

Wydanie specjalne

Patronaty

PROTEGA GRAFIKI

  
SECURITECH konf szkol

Poradnik Ochrona1

Partnerzy

 

logo PPBW
OB pl

Forum Więziennictwa winieta 

logo sochaczew