„Dobra kamera, żeby dobrze widziała ludzi i samochody. Najlepiej jakby się dało kamerę zamontować na dachu, aby objęła całe podwórko przed domem. Tania, z zapisem do chmury i dostępem do nagrań i podglądu na żywo z każdego zakątka świata” – tymi słowami poszukujący sprzętu CCTV najczęściej zaczynają rozmowy ze specjalistami ds. systemów zabezpieczeń. Ważne, żeby było jak najlepiej, jak najniższym kosztem. Do tego jeszcze, aby wszystko było w zasięgu ręki na żądanie „Kowalskiego”. Niestety tak się do końca nie da.
Stając przed zakupem systemu kamer wideo do monitoringu mienia lub osób, pochylamy się nad dwoma możliwościami. Pierwsza to faktyczna prewencja i zabezpieczenie obszaru lub osób poprzez profesjonalny system CCTV. Druga zaś opcja, to pasywna ochrona mienia, której celem jest odstraszyć intruza albo też po najniższych kosztach uzyskać zadowalający efekt, albo efekt ten upozorować. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z głęboką analizą potrzeb klienta, dopasowaniem sprzętu do jego faktycznego zapotrzebowania i praktycznych możliwości instalacji w terenie. Wszystko jest poprzedzone dokładną analiza systemu, jak i obszaru mającego być pod ochroną. W drugim zaś przypadku często mamy do czynienia z tzw. „bylejakością” systemu CCTV. Grunt, żeby był – nieważne jaki producent, nieważne jakim sposobem ma się komunikować system. Najważniejsze, aby miał optykę, dostęp do aplikacji i cokolwiek nagrywał. Niektórym wystarczy nawet jeśli jedynie odstrasza intruza – szerokie pole popisu dla atrap. Skupmy się jednak na pierwszej możliwości.
W jaki sposób zatem odpowiednio wybrać sprzęt na miarę naszych finansowych możliwości? Jakimi wskaźnikami się kierować? Czy budować system samemu czy powierzyć profesjonalnej firmie instalacyjnej? Dlaczego wybierając, nie kierować się sformułowaniami typu: „dobra kamerka”? Na te i wiele innych wątpliwości postaram się odpowiedzieć w artykule.
(...)

Dr Damian Domański
„Ochrona i Bezpieczeństwo” 4/2025
Artykuł w całości w:








