W Polsce odnotowuje się wzrost zainteresowania strzelectwem, coraz więcej obywateli stara się zdobyć pozwolenie na broń. Podejście do posiadaczy broni powoli zmieniają również organy wydające stosowne pozwolenia na zakup, wydając ich coraz więcej. Obowiązująca Ustawa z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji określa osiem celów posiadania broni palnej: ochrony osobistej, ochrony osób i mienia, łowieckich, sportowych, rekonstrukcji historycznych, kolekcjonerskich, pamiątkowych i szkoleniowych. Określony cel posiadania broni determinuje zakup. Czego innego potrzebuje myśliwy, czego innego instruktor a zupełnie czego innego szuka kolekcjoner czy koncesjonowany podmiot z sektora ochrony fizycznej. Do sportu np. broń krótka z długą lufą, „miękkim” spustem, „wysokimi” przyrządami a już do samoobrony pistolet subcompact lub compact, łatwy do skrytego noszenia. Dla kwalifikowanego pracownika ochrony czy funkcjonariusza służb publicznych to broń łatwa w obsłudze z dużą pojemnością magazynka. Kolekcjoner zbiera wszystko.

Kiedy już mamy w ręku wszystkie niezbędne dokumenty wydane przez właściwy organ stajemy przed dylematem: co kupić? gdzie kupić?

Niestety Polska to nie „Ameryka”. W Polsce rynek obrotu bronią palną dopiero się rozwija. Sklepów jest sporo, ale oferta nie jest zbyt wygórowana. Oczywiście są podmioty które są wstanie „ściągnąć” do kraju z zagranicy praktycznie wszystko co nam się zamarzy, ale tu już w grę wchodzą indywidualne zamówienia za „duże” pieniądze. Obywatel, który pragnie zdobyć pozwolenie na broń musi przejść pewną ścieżkę, która pozwala mu zapoznać się z różnymi kalibrami broni, modelami, konstrukcjami… wyrabia sobie zdanie co mu bardziej „leży” w dłoniach lub po prostu z czego mu się lepiej strzela. Ta ścieżka zaczyna się od pierwszego wejścia na strzelnicę, gdzie albo nam się to spodoba i zaczynamy swoją drogę w kierunku zdobycia pozwolenia albo nie, i tyle.

ciecwierz 1

Osoba zaczynająca swoją drogę ze strzelectwem musi być przygotowana na wydatki. Wypożyczanie broni z amunicją, nadzór instruktora, stanowisko strzeleckie na osi, tarcze… później badania lekarskie, opłaty związane ściśle z celem posiadania broni, opłaty administracyjne, zakup broni.

Pierwszą jednostką ognia którą kupują strzelcy z reguły jest pistolet. Wybór na rynku jest duży, ośrodki strzeleckie (strzelnice) prześcigają się w mnogości posiadania różnych modeli broni. Nie należy się sugerować bronią będącą na wyposażeniu strzelnic czy bronią kolegów, jest to jeden z błędów, które popełniają początkujący strzelcy. Broń (np. pistolety) będąca na stanie strzelnic ma za sobą kilka tysięcy strzałów a broń kolegów może być przerobiona pod ich potrzeby i to znacznie.

Więc do czasu zdobycia upragnionego pozwolenia jesteśmy zmuszeni ponosić koszty związane z nowym hobby.

Ważną informacją jest również wybór sklepu czy dystrybutora u którego planujemy dokonać zakupu. Jego podejście do klienta, jego oferta. Są podmioty które oferują sprzedaż i serwis a nawet są wstanie dostarczyć broń „do domu” klienta. W Polsce sprzedażą zajmują się z reguły ludzie, którzy pasjonują się strzelectwem, nierzadko są to czynni strzelcy sportowi czy emerytowani ludzie ze służb posiadający obszerną wiedzę w tym temacie. Jeżeli nie, to zatrudniają ludzi, którzy posiadają dużą wiedzę w tym temacie. Jeżeli tak nie jest radzę ominąć taki sklep – jeśli nie wiedzą co sprzedają równie dobrze mogą obracać marchewką. Sprzedawca powinien pomóc, doradzić, zaprezentować produkt. Znam takich co od ręki potrafią w cenie broni i akcesoriów dokonać na życzenie klienta przeróbek w broni palnej. Na rynku zaczynają się pojawiać podmioty które mają w swoich zapleczach rusznikarnie a nawet prywatne strzelnice. Walka o klienta trwa.

ciecwierz 2

Przy wyborze broni na pewno można sugerować się opinią innych, ale rada znajomego nie powinna być głównym kryterium wyboru. Tym kryterium powinna być najpierw strzelnica/klub strzelecki, gdzie można wypożyczyć i wypróbować różnego rodzaju broń palną, a dopiero potem udanie się do sklepu z bronią, rozmowa ze sprzedawcą i poprzez tzw. „macanie” dobór dla siebie pierwszej jednostki ognia. To co jednemu wydaje się dobre dla drugiego może być już nieodpowiednie.   Jako instruktor zawsze proponuje zacząć od sprawdzonych marek broni palnej np. GLOCK, H&K, S&W, Sig Sauer. To firmy mające renomę na całym świecie. Ich produkty są sprawdzone w „boju”. Dostępność części, akcesoriów jest praktycznie 100%. Ważny jest również serwis – zaplecze producenta. I w wypadku wyżej wymienionych marek nie ma w naszym kraju z tym żadnego problemu.                                                                                                          

Oczywiście jest jeszcze broń z Europy, np. CZ, HS, FN, TANFOGLIO. Marki znane i lubiane w światku strzeleckim, ale kupowane już raczej w dalszym etapie samorozwoju strzeleckiego.                                     

Nie skłaniam się do polecania zakupów broni „egzotycznej” produkowanej w takich krajach jak np. Chiny, Turcja, Pakistan, Indie. W Polsce broń z tych krajów zaczyna się pojawiać i niska cena może     zachęcać do kupna, jednak jakość wyko nania może być daleka od naszych oczekiwań. O ile Turcja próbuje wypuścić nowe konstrukcje np. strzelby, to Chiny czy Pakistan słyną z nie do końca udanych kopii.

Kupując swój pierwszy pistolet powinno się sprawdzić czy dobrze leży w dłoni, czy nie jest dla nas za ciężki, czy palce sięgają swobodnie do manipulatorów, jak pracuje spust – czy jest „twardy„ czy „miękki”. W sklepach zawsze można porównać kilka różnych modeli a czasem i kilka różnych wersji tego samego modelu. Broń musi się też „podobać” wizualnie. W końcu będziemy pokazywać się z nią między ludźmi. Pistolet powinien być metalowy czy z polimeru? Kurkowy czy bez kurkowy?

Nie ma to najmniejszego znaczenia, przynajmniej dla początkującego użytkownika. Ważne abyśmy się z nim czuli komfortowo trzymając go w dłoniach.

Z czasem jak już się „ostrzelamy” i będziemy chcieli sobie podnieść poprzeczkę, podejmiemy świadomie sami decyzję mając już jakieś doświadczenie.

Kiedy wiem do czego dana osoba chce używać broni palnej z reguły polecam Glocka. To taki „wół” roboczy do wszystkiego. Dobry dla sportowca, do ochrony osobistej, idealny do pracy dla służb i pracowników ochrony. Pistolet, który stał się już „kultową” jednostką ognia, o którym krążą legendy – choćby taka, że można go przemycić przez bramki na kontroli bezpieczeństwa na lotnisku (ale to już z przymrużeniem oka). Pistolet łatwy w obsłudze, dający się praktycznie samemu serwisować. Dostępne są różne kalibry od 22lr po 0,45 cala. Różne wielkości od „subcompact” po wersje „long slide”. W sprzedaży jest masa akcesoriów pozwalających użytkownikowi przygotować broń pod swoje potrzeby indywidualne.

Koncesjonowane podmioty zajmujące się ochroną fizyczną, ale nie tylko, decydując się na zakup Glocka nabywają narzędzie, które posłuży przez wiele lat bez      nakładów finansowych przy prawidłowej eksploatacji. Glock, jeden z pierwszych polimerowych pistoletów na świecie, wyznaczył trend, który z powodzeniem wykorzystywany jest przez konkurencyjne marki. Duża żywotność broni, dobre wykonanie, mnogość akcesoriów powodują, że Glock stał się tzw. „wołem roboczym” dla wszelkiego rodzaju instytucji typu strzelnice i firmy szkoleniowe.

Dodatkowym atutem jest cena. Za nowego Glocka 17 generacji 3, możemy zapłacić ok. 2500 PLN. Dodatkowo elementy, które należy wymienić po zakupie (opinia własna): przyrządy celownicze, przerywacz czy manipulatory nie są drogie i można w krótkim czasie korzystając z podpowiedzi portalu YouTube zmienić samemu.

Ciekawą ofertą dla początkującego strzelca są również produkty firmy HS Produkt sp. z.o.o. Najbardziej rozpoznawalnym produktem tej manufaktury są pistolety serii XD znane w Stanach Zjednoczonych jako Springfield Armory. Modele HS9 oraz XD produkcji HS Produkt zdobywają uznanie coraz większej ilości użytkowników cywilnych w Polsce.

Firmy takie jak Sig Saeuer czy H&K posiadają również w swych ofertach broń opartą na szkieletach polimerowych. Modele z rodziny SIG 320 czy H&K SFP9 lub USP to już świetnie dopracowane jednostki broni palnej do użytku zarówno cywilnego jak i służbowego z górnej półki. Tu ceny już są trochę wyższe, ale i jakość jest wyższa. Broń wyżej wymieniona nie potrzebuje już dodatkowych ulepszeń, jest w pełni przygotowana do „pracy” dla wymagającego jak i początkującego użytkownika.

Jako instruktor z wieloletnim doświadczeniem zawsze sugeruję zakup broni nowej, w kalibrze 9x19mm – najbardziej popularnym obecnie chyba w Polsce. Ceny amunicji wahają się różnie, od 0,80 groszy w górę. Wszystko zależy od tego co chcemy kupić i do czego będziemy ją wykorzystywać. Pamiętać należy, że amunicja jest jednym z istotnych elementów wpływających na długoletnie i przede wszystkim bezpieczne korzystanie z broni. Dlatego warto kupować nową broń i dobrą amunicję.

    ciecwierz 3  ciecwierz 4

Dlaczego nie doradzam zakupu rewolwerów? Rewolwery nie przyjęły się w naszych warunkach poza strzelectwem czarnoprochowym czy tarczowym. Rzadko kiedy w strzelaniach dynamicznych można odnotować obecność strzelców z tego typu bronią. W służbach to już w ogóle jest rzadkość i raczej są to indywidualne przypadki. Zdarzają się koncesjonowane podmioty, które wyposażają swoich pracowników w rewolwery, ale wynika to tylko z jednego zasadniczego faktu – zakup po bardzo korzystnych, niskich cenach. Wynika to z małej popularności rewolwerów w Europie. Rewolwery są względnie drogie i występują w sklepach rzadziej niż pistolety. Również dedykowane akcesoria czy części zamienne są trudniej dostępne. Ceny amunicji rewolwerowej są wyższe niż w przypadku typowej amunicji pistoletowej a i wybór znacznie mniejszy.

Jeżeli chcemy kupić coś z drugiej ręki – tzw. „używkę” – musimy dobrze ocenić czy dany pistolet nie jest mocno zużyty. Rzadko kto prowadzi książki broni i wie jakie ilości amunicji zostały wystrzelone z danej lufy. Czego właściciel używał do czyszczenia broni, czy była serwisowana okresowo. Należy pamiętać, że dbanie o broń palną (każdą) powoduje, że jak każde urządzenie długo nam posłuży i nas nie zawiedzie. Ma to szczególne znaczenie w wypadku osób, które używają broni jako narzędzia pracy. Przy zakupie z drugiej ręki należy dobrze przyjrzeć się lufie i komorze nabojowej – tego jednak sami nie sprawdzimy – warto zasięgnąć rady rusznikarza. Sami możemy ocenić stan techniczny szkieletu, czy nigdzie nie ma np. uszczerbków. Ocenić pracę spustu, czy nie ma tzw. skoków przy ściąganiu, czy prawidłowo pracują manipulatory.

Rynek broni „używanej” jest tak naprawdę rynkiem broni kolekcjonerskiej, gdzie pasjonaci posiadający broń do celów kolekcjonerskich czy sportowo-kolekcjonerskich nabywają broń, która nie jest już produkowana lub została wystawiona przez instytucje do sprzedaży. Czasami można kupić broń po likwidujących się lub wymieniających swój arsenał agencjach ochrony czy z tzw. ZN Agencji Minia Wojskowego lub innych instytucji. Można też dokonać zakupów na aukcji broni, która od niedawna odbywa się również w Polsce.

Reasumując poczatkujący użytkownik broni palnej w naszym kraju powinien „na dzień dobry” nastawić się na znaczne wydatki z tym związane. Uprawnienia, broń, użytkowanie i szkolenia w tym zakresie – to wszystko kosztuje. Na szczęście rosnąca konkurencja i coraz lepsze podejście do klienta w naszym kraju daje szanse na znalezienie dla siebie odpowiedniej jednostki broni jakim jest pistolet.

Tomasz Ciećwierz

Pin It

 

bg
pi